Jak rozmawiać z kobietą w porodzie

Jak rozmawiać z kobietą w porodzie

Co mówić, czego nie mówić i jak być obecnym w każdej chwili.

co mowic w porodzie

Czy Twoja najlepsza przyjaciółka wkrótce rodzi i czy poprosiła Cię o towarzyszenie jej w porodzie? A może Twoja córka chce Cię mieć blisko podczas porodu? Być może jesteś partnerem/mężem kobiety w ciąży i chcesz wiedzieć, jak najlepiej ją wspierać?

O tym jak wyobrażamy sobie poród często decydują sceny z seriali i filmów. Niestety zdecydowana większość to karykatury porodu. Spocona, krzycząca, zła kobieta. Głupkowaty, zestresowany, bierny ojciec. Lekarz-dupek. To nie jest norma.

I dlatego też, tutaj znajduje się przewodnik po tym, jak rozmawiać z rodzącą kobietą i być z nią. Możesz również znaleźć kilka świetnych pomysłów w moim PDF „Ściągawka dla osoby towarzyszącej” . Skorzystaj z tych narzędzi, przeczytaj je kilka razy i bądź najlepszym wsparciem dla swojej przyjaciółki / córki / kobiety.

Nastawienie

Przede wszystkim najważniejszymi rzeczami, które należy zabrać ze sobą na salę porodową to WRAŻLIWOŚĆ i OTWARTOŚĆ. Nadrzędnym zadaniem jest zwracanie uwagi na to czego potrzebuje ta konkretna rodząca kobieta. Pamiętaj: ONA JEST SZEFEM.

Trochę biologii

Kiedy kobieta rodzi, jej mózg się zmienia. Silne hormony porodowe”wyłączają” płat czołowy (korę nową odpowiedzialną za logiczne analizowanie bieżącej sytuacji). To sprawia, że kobieta może być:

  • milcząca
  • nie reagująca na pytania lub odpowiadająca na nie dopiero po pewnym czasie
  • tracąca poczucie czasu
  • niezdecydowana
  • wrażliwa na głośne dźwięki i ostre światło

Część mózgu, która przejmuje kontrolę, to układ limbiczny. Czasami nazywa się to naszym gadzim mózgiem, będącym częścią odpowiedzialną za podstawowe funkcje i instynkty. W wyniku tego kobieta może:

  • być wyczulona na nastrój każdej z osób obecnych przy porodzie
  • być we własnym świecie czyli tak zwanej “przestrzeni porodowej”
  • bujać się rytmicznie
  • mieć zamknięte oczy lub wyglądać jak trochę “na haju”
  • wydawać niskie, seksowne dźwięki
  • pochylać się do przodu lub wręcz chcieć być na czworaka
  • potrzebować poczucia bezpieczeństwa, a co za tym idzie chcieć być blisko osoby jej towarzyszącej
  • lepiej się czuć w niewielkich pomieszczeniach z niedużą ilością osób

Połączenie tych zmian funkcji mózgu oznacza, że może wydawać się inna. Pierwotna. Z innego świata! Teraz, gdy wiesz, że to normalne, możesz nauczyć się to widzieć i pozwolić jej się prowadzić. Obserwuj, co robi. Zwróć uwagę na jej intuicyjne zachowania. Ucz się tego.

Początek

Zanim wejdziecie na salę porodową, idealnie w czasie gdy kobieta będzie rozmawiała z położnymi zaraz po wejściu do szpitala, weź 15 powolnych, głębokich oddechów. Będziesz po tym spokojniejszy.

Jak już będziecie razem na sali uśmiechnij się. Zwróć uwagę jak reaguje na położną i czy łapią dobry kontakt.

Zmiany

We wczesnej fazie porodu kobieta bardziej przypomina swoje normalne ja. Mówi normalnie i funkcjonuje na co dzień. Zwykle jesteście też nadal w domu, więc rozmawiaj z nią i zachowuj się jak zwykle.

W momencie, kiedy poród zaczyna przyśpieszać kobieta przestaje mówić i zaczyna się skupiać w czasie skurczów. Jeśli zauważysz, że jej twarz lub oddech zmieniają się wraz z początkiem skurczu, przestań prowadzić z nią dyskusję i bądź przy niej. Dopasuj swój oddech do jej oddechu. Ta subtelna zmiana w twoim własnym ciele jest dla niej bardzo uspokajająca, nawet jeśli jej nie słyszy. Wie, że z nią jesteś.

W trakcie aktywnego porodu, skurcze są coraz bardziej wymagające. Teraz prawdopodobnie kobieta będzie czuła potrzebę ruchu, zmiany pozycji, być może zawieszenia się na Tobie. Odpowiadaj na jej potrzeby. Nie rozmawiaj z nią, ani z położną w trakcie skurczu.

Jeśli chcesz dobrze ją wspierać to przeczytaj poniższe wskazówki

Uważaj na wszelkie oznaki, że dobrze sobie radzi: rozluźniona twarz, rozluźnione ciało, powolny, głęboki oddech, długotrwałe (zwykle niskie) jęki, kołysanie się. Zachęcaj ją do nich.

Tak dobrze. Świetnie sobie radzisz.

A jeśli przestaje sobie radzić samodzielnie powiedz:

Rozluźnij ramiona (biodra, kolana, dłonie, szczękę).

Oddychaj powoli.

Mówienie jej wzmacniających słów zawsze pomaga.

Pięknie rodzisz.

Jestem Tobą zachwycony.

Kocham Cię.

Jesteś taka piękna (silna).

W trakcie tak zwanej fazy przejścia (w okolicy 7-8 cm rozwarcia) może wymiotować, trząść się, krzyczeć, mocno ściskać Ciebie lub dostępne przedmioty, jęczeć, pocić się, płakać. To bardzo wymagający moment porodu.

Nawet jeśli chcesz ją wesprzeć w tym czasie może cię nie usłyszeć. Pamiętaj, żeby mówić do niej pomiędzy skurczami. Jak przestaje sobie radzić w czasie skurczy możesz powiedzieć:

Oddychaj. Wdech. Wydech. Wdech. Wydech.

Rozluźnij się. Pozwól dziecku przejść.

Umiesz to zrobić. Wierzę w Ciebie. Jesteś silna.

Zdecydowanie zachowuj się w sposób do którego ją zachęcasz. Oddychaj razem z nią. Być może nawet przez kilka kolejnych skurczy.

W tej fazie porodu może zażądać cesarskiego cięcia lub znieczulenia. Nie zawsze jest to znak, że powinieneś od razu o to poprosić lekarza czy położną. Przypomnij sobie jak rozmawialiście o porodzie, czy wtedy tego chciała. Powiedz

Już niedługo będzie z nami nasze dziecko. Dasz radę.

Podczas drugiego okresu porodu, kiedy rodzi się dziecko sala może zapełnić się większą liczbą osób, może być więcej świateł i hałasu. Kobieta też wydaje się być bardziej obecna (hormony się zmieniają! Jak magia!). Ponownie postaraj się wyczuć co jej najbardziej pomoże – czy motywujące słowa czy skupienie w ciszy.

Realia

Niektóre rzeczy mogą Cię zaskoczyć – interwencje medyczne lub po prostu zachowanie kobiety rodzącej. Możesz być przytłoczony lub zestresowany.

Ten stres jest tym, z czym TY musisz sobie radzić, gdy wspierasz kogoś podczas porodu. Każdy w porodzie musi sobie z czymś radzić – kobieta ze skurczami i wyczerpaniem, a Ty z chęcią ulżenia jej w bólu.

Wróć do tego powolnego, głębokiego oddechu, od którego zacząłeś. Zwróć uwagę na to, co Twój zestresowany umysł mówi o tej sytuacji. Nie musisz wierzyć tym myślom – ale obserwowanie ich daje pewien dystans (co może być sposobem na radzenie sobie!). Następnie wróć ponownie do oddechu – to daje Twojemu ciału sygnał, że wszystko jest w porządku.

Jeśli masz pytania dotyczące tego, co się w danej chwili dzieje, zapytaj położną lub doulę na boku (poza zasięgiem słuchu kobiety).

I pamiętaj, nie musisz tego robić idealnie. Zostałeś zaproszony do świętej przestrzeni w ważnym czasie. Kobieta rodząca zaprosiła CIEBIE, ponieważ jesteś dla niej wyjątkowy. Pamiętając o tym, nie bój się nadal być sobą i okazywać jej swoją miłość. To najbardziej pomocna rzecz, jaką możesz zrobić.

5 najważniejszych rzeczy, które pomogą przygotować się do porodu

5 najważniejszych rzeczy, które pomogą przygotować się do porodu

Jeśli to jedyna rzecz, którą przeczytasz, już jesteś wygrana.

jak przygotować się do porodu

Być może jesteś w trakcie googlowania informacji o tym jak możesz się przygotować do porodu. Czujesz rosnącą presję, by wiedzieć wszystko. Zaczynasz pisać, otwierając okna przeglądarki i dwustronicową listę pytań, które musisz zadać podczas następnej wizyty u lekarza.

Może czujesz, że jeśli tylko dowiesz wystarczająco dużo, to jaki będzie Twój poród będzie w Twoich rękach.

Ale narodziny są tak nieprzewidywalne, jak życie. Podkreślam pierwotną naturę narodzin, ponieważ tak często widzę, jak moje klientki nakręcają się, żeby wiedzieć jeszcze więcej.

Nie oznacza to jednak, że powinnaś po prostu się poddać i wcale się nie przygotowywać. Warto być świadomą i zaangażowaną w przygotowania, zachowując jednocześnie realistyczne oczekiwania. Ważne jest, aby pamiętać o jednej myśli: możesz wpływać na poród, ale nie możesz go kontrolować. Dobre przygotowanie z pewnością ma na to wpływ. Co więc możesz zrobić, aby dobrze przygotować się do porodu?

Mądrze wybierz miejsce porodu

Często jestem zdumiona, gdy słyszę, jak kobiety mówią o tym jak wybrały szpital w którym chcą rodzić: „To jest ten szpital w którym pracuje mój lekarz.”

Szpital jaki wybierzesz jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na przebieg Twojego porodu. Jako doula widzę wiele sposobów realizacji planu porodu i oczekiwań klientki, w zależności od personelu pracującego w danym szpitalu. Na przykład w niektórych szpitalach w mojej okolicy zdecydowanie więcej kobiet jest podłączanych pod stały zapis KTG w porodzie niż w innych . Stały zapis KTG często wiąże się z ograniczeniem możliwości poruszania się.

Innym przykładem są zalecenia związane z odejściem wód płodowych. W jednym szpitalu natychmiast wezmą Cię na porodówkę, żeby podać sztuczną oksytocynę oraz podłączyć na stałe KTG. W innych zasugerują Ci powrót do domu i poczekanie aż poród rozpocznie się samodzielnie.

Personel niektórych szpitali chętniej współpracuje z rodzącą. Konsultuje z nią podjęcie interwencji medycznych, podczas gdy w innych są one zalecane bez zapytania kobiety o zdanie. W niektórych szpitalach personel jest bardziej ostrożny i konserwatywny. Jest kilka ważnych aspektów, które możesz wziąć pod uwagę planując miejsce narodzin swojego dziecka.

Jeśli chcesz samodzielnie podjąć tę decyzję, polecam Ci skorzystanie z portalu Gdzie Rodzić, pomoże on określić, który szpital w okolicy spełnia Twoje potrzeby. Polecam porównać w nim kilka szpitali, które są w promieniu do 60 km od Ciebie, tak abyś mogła wybrać ten najlepszy.

Możesz też skorzystać z genialnego zeszytu ćwiczeń zatytułowanego „Zacznij od Siebie”, który pomoże Ci określić, w którym miejscu poród będzie dla Ciebie najwygodniejszy. Może być on również pomocny, jeśli chcesz mieć pewność, że podjęłaś najlepszą dla siebie decyzję w oparciu o TWOJE wartości.

W tym nagłówku możemy zawrzeć też fantastyczny pomysł wynajmu douli.

Poważnie. Zatrudnij doulę! Jest tak wiele badań pokazujących długą listę korzyści płynących z pracy z doulą. Niezależnie od tego w jaki sposób chcesz rodzić.

Wybierając doulę, poszukaj takiej, która ma osobowość pasującą do Ciebie i Twojego partnera. Będziesz z nią przez wiele godzin! Jej rolą jest zapewnienie Wam wsparcia emocjonalnego, fizycznego i informacyjnego.

jak przygotować się do porodu
„Cóż, to działa”.

Dbaj o zdrowie

Ciało kobiety w ciąży przechodzi milion drobnych zmian, dostosowując się i rozwijając nowe życie. To, czym je karmisz i jak je ćwiczysz, ma absolutny wpływ na Twój poród. Współczesne badania nieustannie odkrywają wartość dobrego jedzenia i tego, jak wpływa ono na przebieg ciąży i zdrowie dziecka.

Rzeczy takie jak jedzenie owoców, wystarczająca ilość kwasu foliowego, spożywanie odpowiedniej ilości witaminy C, unikanie sztucznych słodzików, a nawet spożywanie daktyli!

Ogólnie rzecz biorąc, najlepszym podejściem do zdrowego odżywiania w czasie ciąży jest spożywanie różnorodnych świeżych owoców i warzyw, produktów pełnoziarnistych, nabiału i chudego mięsa oraz wybranych ryb. Jeśli nie wiesz jak zoptymalizować swoją dietę w ciąży to spotkaj się z dietetykiem. Niestety lekarze zwykle o tym nie wspominają w trakcie wizyt, chociaż kobiety dużo częściej jedzą dobrze i ćwiczą, jeśli ich lekarz / położna podkreśla tego znaczenie.

To, czy ćwiczysz i jak ćwiczysz, również wpływa na Twój poród. Badania mówią, że 20-30 minut umiarkowanej aktywności fizycznej dziennie może wpłynąć korzystnie na przebieg Twojego porodu. Poszukaj też w swojej okolicy jogi dla kobiet w ciąży.

jak przygotować się do porodu
„Jestem divą ćwiczeń. Często chodzę dla zdrowia mojego dziecka. Jestem chodzącą boginią ”.

Ćwiczenia fizyczne

Ćwiczenia fizyczne powinny być zalecane indywidualnie, w dużej mierze na podstawie nawyków każdej kobiety sprzed ciąży. Spektrum możliwości jest ogromne i zdecydowanie warto porozmawiać o tym z lekarzem lub położną. Będą wiedzieć, co jest odpowiednie w Twojej sytuacji.

Och, ale tak naprawdę, to wiele z nas nie może sobie wyobrazić podnoszenia tyłka z kanapy, kiedy nasze ciało już tak ciężko pracuje, aby wyhodować tego dzieciaka. Oto kilka motywacji dla Ciebie:

  • kobiety, które ćwiczą w ciąży rodzą dzieci o nieco niższej masie urodzeniowej i nieco wyższym wyniku APGAR po 1 minucie.
  • umiarkowane ćwiczenia fizyczne mogą zmniejszyć przyrost masy ciała w ciąży ORAZ zmniejszyć częstość występowania cukrzycy ciążowej. Zdiagnozowana cukrzyca ciążowa prowadzi w większości przypadków do wywoływania porodu w okolicy 39 tygodnia ciąży.
  • sprawność fizyczna pomaga zapobiegać porodom przedwczesnym.
  • istnieją dowody na to, że ćwiczenia w ciąży mogą pomóc zmniejszyć objawy depresji w czasie ciąży.
  • godzina ćwiczeń trzy razy w tygodniu może skrócić pierwszą fazę porodu średnio o dwie godziny. Hurraaa!
  • regularne ćwiczenia mogą zmniejszyć ryzyko porodu przez cesarskie cięcie.
  • a jeśli jesteś w stanie podnieść się tylko po to, by trochę chodzić, nawet to tylko poprawia wiele wyników.
jak przygotować się do porodu
“Optymalne ułożenie do porodu”

Dowiedz się więcej o tym jak może być ułożone dziecko

Twój lekarz lub położna zdecydowanie zwraca uwagę na to, czy Twoje dziecko jest głową czy pupą do góry. Ale nawet jeśli Twoje dziecko jest głową do dołu to warto zwrócić uwagę na bardziej subtelne kwestie.

Sposób, w jaki dziecko jest ułożone w ciele matki, może zmienić poród. Jeśli główka dziecka przechodzi przez kanał rodny w sposób, który nie jest optymalny, to poród może być długi i powolny. Czasami dziecko nie będzie się wcale wstawiać i po wielu godzinach wymagane jest cesarskie cięcie. Na szczęście jest kilka rzeczy, które możesz zrobić w ciąży, aby stworzyć przestrzeń i równowagę w Twoim ciele, umożliwiającą dziecku obracanie się i dopasowanie.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej poszukaj kogoś kto był na szkoleniu Spinning Babies, żeby Ci to wytłumaczył.

dyskomfort
“Lubię myśleć, że śpiewa, a nie chrapie.”

Naucz się radzić sobie z dyskomfortem

To jedno z podstawowych zadań dobrego przygotowania do porodu. Bez względu na to, jakie są Twoje plany dotyczące znieczulenia, poród dziecka ma nieprzyjemne chwile. Wczesne skurcze porodowe, uczucie parcia lub nawet powrót do zdrowia po porodzie pochwowym lub cesarskim cięciu: będzie z czym sobie radzić.

Edukuj się

Czytaj dobre książki oraz pozytywne opowieści porodowe.

Wybierz dobrą szkołę rodzenia. A jeśli chcesz poczytać o tym dlaczego warto zajrzyj tutaj.

Dodaj te punkty do swojej listy. Zrób to. Będziesz solidnie przygotowana (jednocześnie wiedząc, że nie możesz kontrolować porodu). Dzięki temu będziesz się mogła zrelaksować, pozwalając swojemu porodowi rozwijać się w jemu właściwy sposób . Zrobiłaś wszystko, co mogłaś.

Wchodząc na salę porodową byłam spokojna i świadoma swoich praw

Wchodząc na salę porodową byłam spokojna i świadoma swoich praw

Wywiad z Elwirą Jankowską – Pietrasik

Z jakim problemem, obawami czy wątpliwościami spotkałaś się w czasie Twoich przygotowań do porodu. Jak pomogłam Ci w ich rozwiązaniu?

Ciąża była cudownym czasem oczekiwania, początki były beztroskie i wolne od trosk, ale gdy z każdym miesiącem zbliżaliśmy się do spotkania z naszym dzieckiem zaczęły narastać wątpliwości i obawy „Jak to będzie?”, „Kiedy nadejdzie godzina zero?” i najważniejsze „Czy wszystko będzie dobrze, czy dziecko urodzi się bez komplikacji?”.

Na pierwsze pytanie wiele odpowiedzi uzyskaliśmy już na pierwszym spotkaniu z Martą. Najważniejsza była jednak świadomość, że tak naprawdę nikt nie wie jak to będzie… Każdy poród jest inny, nie da się przewidzieć przebiegu zdarzeń na sali porodowej (o ile masz to szczęście, że zdążysz tam dojechać😉). Można jednak zaprojektować sobie swój wymarzony poród i dążyć, by przebiegał po naszej myśli.

Czego się obawiałam? Łatwiej wymienić, czego się nie obawiałam … Po kursie obawy nie znikły zupełnie, ale zostały oswojone.

Przerażały mnie opisywane przez Martę i inne kursantki interwencje medyczne nadużywane w wielu szpitalach, czułam się jednak przygotowana do stawienia im czoła. W połowie września, gdy na świat przyszedł nasz synek przekonaliśmy się o skuteczności wiedzy z kursu. I chociaż nie wszystkich interwencji udało się uniknąć to był naprawdę dobry poród.

Co Ci się podobało we współpracy ze mną?

We współpracy z Martą podobała mi się przede wszystkim skondensowana dawka ogromu informacji i praktycznych porad na każdych zajęciach, które nigdy się nie dłużyły, zawsze chciało się więcej i więcej. Przyjazna, ciepła atmosfera oraz profesjonalizm i indywidualne podejście do każdej ciężarnej – każda z nas jest przecież inna, ma inne potrzeby, lęki i priorytety. Ważne było dla mnie ukazywanie różnych wariantów zdarzeń z różnych perspektyw czy to rodzącej, osoby towarzyszącej, położnej czy personelu medycznego. To pozwoliło mi przygotować się na jeden z najtrudniejszych i najpiękniejszych momentów mojego życia, mimo swej naturalnej nieprzewidywalności.

Czy uczestnictwo w Kursie Świadomego Rodzenia zmieniło Twoje spojrzenie na poród? Jeśli tak to w jaki sposób?

Najbardziej zależało mi na porodzie siłami natury, marzyłam o naturalnie rozkręcającej się akcji porodowej i uniknięciu interwencji medycznych. Udział w Kursie Świadomego Rodzenia upewnił mnie w tym przekonaniu. Usłyszałam, że można, że warto! Wchodząc na salę porodową byłam spokojna i świadoma swoich praw – tę wiedzę wielokrotnie wykorzystałam.

Czy byłaś mile zaskoczona jakąkolwiek częścią naszej współpracy?

Byłam mile zaskoczona, gdy już po zakończonym kursie Marta nadal chętnie wysłuchała mnie, udzieliła wsparcia i utwierdziła w przekonaniu, iż podejmuję dobre decyzje. Dużym zaskoczeniem był również moment, gdy noc przed porodem, w trakcie skurczów przepowiadających, zaglądając do notatek z kursu stwierdziłam, że jest dokładnie tak, jak miało być 😊

Czy poleciłabyś mnie innym kobietom, a jeśli tak, to dlaczego?

Z czystym sercem mogę polecić kurs nie tylko kobietom, ale parom oczekującym na dziecko. Zajęcia podniosły kompetencje moje i mojego męża i były cennym doświadczeniem dla nas obojga. Znacznie wzrosło moje poczucie bezpieczeństwa, wiedząc, że mąż będzie potrafił mi pomóc i skutecznie wspierać w ostatnich dniach ciąży, w trakcie porodu i połogu. Jak się później okazało, na porodówce spisał się na medal.

Gdybyś miała opowiedzieć komuś o Kursie Świadomego Rodzenia, który prowadzę, co byś powiedziała?

Z racji wykonywanego zawodu szkolenia, konferencje i kursy to dla mnie codzienność, ale Kurs Świadomego Rodzenia to najważniejszy i najcenniejszy kurs w moim życiu, w życiu naszej rodziny. Warto było zainwestować każdą złotówkę i każdą minutę, by zdobyć ogromną ilość nieocenionych informacji, wskazówek i porad do wykorzystania nie tylko na najbliższy czas, ale na lata. 

I Ty możesz się tak przygotować!

6 lęków związanych z porodem a rzeczywistość

6 lęków związanych z porodem a rzeczywistość

Strach przed nieznanym jest całkowicie naturalny – ale poród też jest naturalny.

Jaki typ historii porodowej lepiej opowiedzieć? Tę okraszoną przerażeniem („Wody odeszły mi na środku supermarketu!” „Szpital odesłał mnie do domu trzy razy, ponieważ tak naprawdę jeszcze nie rodziłam, a potem praktycznie urodziłam w samochodzie!” „Rodziłam przez 53 godziny! ”) – czy spokojną i pozytywną?

Prawdopodobnie jest co najmniej tyle samo pozytywnych doświadczeń porodowych, ile trudnych. Prawda jest taka, że poród łatwy i spokojny, nie sprawia, że opowieść jest przekonująca. To oznacza, że dobre historie porodowe nie są rozpowszechniane tak często, jak te złe. Miej to na uwadze, pamiętając, że: pokolenia kobiet przed Tobą urodziły i przeżyły, aby o tym opowiedzieć (i podkolorować tę historię). Wkrótce i Ty będziesz wśród nich.

Niemniej jednak najlepszym sposobem na pozbycie się strachu przed porodem jest zdobycie jak największej wiedzy. W tym wpisie, przedstawię Ci sześć najczęstszych obaw związanych z porodem. A także to jaka jest rzeczywistość, co, mam nadzieję, pomoże zmniejszyć Twój lęk.

strach przed porodem

Co jeśli nie zdążę na czas do szpitala?

Chociaż zawsze będziesz oglądać filmy z dramatycznymi porodami w samochodzie lub na poboczu drogi, z pewnością są one wyjątkiem. Przeciętny pierwszy poród trwa około 20 godzin – i około ośmiu godzin w przypadku kolejnego porodu. Więc jeśli nie mieszkasz kilkaset kilometrów od szpitala, istnieje spora szansa, że przybędziesz na czas. Nie gryź paznokci stresując się zbliżającym porodem. Pamiętaj o tym: gdy tylko zauważysz oznaki porodu, np. skurcze, które nie ustępują lub jeśli odejdą Ci wody, to zajrzyj do tego wpisu: kiedy jechać do porodu. Jeśli zastosujesz się do zasad w nim zapisanych, Twoje szanse na przybycie do szpitala na czas są bardzo duże.

Nie chcę zrobić kupy podczas parcia!

Oto prawda: Ty, moja droga, jesteś jedyną osobą na sali porodowej która się tym martwi. Większość doświadczonych położnych jest w stanie szybko pozbyć się wszelkich śladów kupy, zanim się zorientujesz, że to się stało. To ich praca. Są do tego przyzwyczajone. I szczerze mówiąc, kupa może pojawić się w trakcie całego porodu. Powód: kiedy główka dziecka jest gotowa do wyjścia, uciska na wiele mięśni, w tym na mięśnie odbytu. Ponieważ stolec zwykle jest w odbytnicy w każdej porze dnia, prawdopodobnie pojawi się on podczas parcia.

Nie chcę nacięcia krocza.

Nacięcie krocza to zabieg polegający na przecięciu tkanki między pochwą a odbytem (zwanej kroczem), aby zapewnić więcej miejsca dla dziecka. Kiedyś było to powszechną praktyką, obecnie większość położnych chroni krocze i udaje im się to naprawdę dobrze. A jeśli nawet coś się wydarzy to samoistne pęknięcie jest zwykle dużo mniejsze niż rutynowe nacięcie. Pamiętaj tylko, żeby wpisać to w Plan Porodu.

Nie chcę, żeby moja pochwa pękła.

Czekaj. Czy właśnie przeczytałaś „samoistne pęknięcie” i dodałaś kolejny strach do swojej listy? Spróbuj się nie martwić. Mniej więcej połowa kobiet będzie miała co najmniej jedną małe pęknięcie pochwy po porodzie. Najczęściej będzie to pęknięcie pierwszego stopnia – które zazwyczaj obejmuje tylko wyściółkę pochwy, nie krwawi i może nawet nie wymagać zszycia. Wiele przebytych zapaleń pochwy w ciąży zwiększa ryzyko pęknięcia. A kobiety, które rodzą po raz kolejny, zwykle nie mają żadnych obrażeń (wydaje się, że pochwa ma dobrą pamięć, jeśli chodzi o rozciąganie) . Jeśli nadal się martwisz, spróbuj masażu krocza w ciągu kilku ostatnich tygodni poprzedzających termin porodu, aby zminimalizować ryzyko pęknięcia lub nacięcia krocza podczas porodu .

To będzie strasznie boleć!

Nie będę cię okłamywać: poród nie jest bezbolesny. Jednak strach przed tym po prostu nasili Twoje odczucia. Lęk może powodować szybsze bicie serca, przyspieszenie oddychania, niepokój, wzrost ciśnienia krwi, a także napięcie mięśni. Wszystkie te reakcje mogą zwiększyć odczuwanie bólu. Najlepszym sposobem na pozbycie się obaw związanych z bólem porodowym w zarodku jest zdobycie jak największej wiedzy na temat procesu porodowego. Kontynuuj czytanie o tym, idź do szkoły rodzenia, obejrzyj jeden lub dwa filmy z dobrych porodów, poczytaj pozytywne historie porodowe. Zawsze miej na uwadze, że to co odczuwasz ma pozytywny cel – to znaczy zmiękczyć i otworzyć szyjkę macicy i zakończyć się spotkaniem dziecka na które czekałaś 9 miesięcy.

Jestem przerażona, że poród skończy się cesarskim cięciem.

Każda operacja może być przerażająca, więc jest zrozumiałe, że denerwujesz się taką możliwością. Są oczywiście kobiety – takie jak te ze stanem przedrzucawkowym – które są bardziej narażone na cesarskie cięcie. Porozmawiaj z lekarzem o tym, z jakiego powodu wykonuje się cesarskie cięcia w szpitalu, który wybrałaś. Na przykład, czy Twoim szpitalu można urodzić naturalnie dziecko ułożone pośladkowo, czy też cesarskie cięcie jest w takim przypadku konieczne? Jak personel szpitala podchodzi do rodzenia dużych dzieci drogą pochwową? Jeśli w przeszłości miałaś cesarskie cięcie, czy twój lekarz wspiera poród drogami natury po cesarskim cięciu i czy takie porody są wspierane w szpitalu, który wybrałaś? Wreszcie, badania wykazały, że kobiety, które mają stałe wsparcie w porodzie w postaci douli, są o 26 procent mniej narażone na cesarskie cięcie. Właściwie bez względu na rodzaj porodu, którego doświadczysz, będziesz go przeżywać o wiele bardziej komfortowo jeśli będziesz z osobą towarzyszącą – niezależnie od tego, czy będzie to doula, Twój mąż/partner, mama czy przyjaciółka. Odrobina wsparcia może znacznie złagodzić Twoje obawy.

O tym kiedy warto jechać do szpitala dowiesz się z tego wpisu.

O czym rozmawiasz z mężem/partnerem przygotowując się do narodzin dziecka?

O czym rozmawiasz z mężem/partnerem przygotowując się do narodzin dziecka?

Odkąd zrobiłaś test ciążowy przygotowujesz się do porodu i posiadania dziecka. Uczestniczysz w kursach przygotowujących do porodu, wybierasz szpital gdzie chcesz rodzić, albo zatrudniasz położną do porodu domowego. Przestajesz jeść sushi i tatara, uważnie czytasz etykiety na serach pleśniowych. Dbasz o siebie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Prawdopodobnie zastanawiasz się też jak to będzie po urodzeniu się dziecka.

Wasze plany

Rozmawiasz też z ojcem dziecka, planujecie wyprawkę, robicie zakupy, urządzacie pokoik. Prawdopodobnie wśród Waszych rozmów pojawiają się następujące tematy:

  • czy kupić monitor oddechu, a jeśli tak to jaki
  • czy będziecie bankować krew pępowinową
  • gdzie i czy kupić laktator i jaki
  • wybieracie fotelik samochodowy
  • oraz wózek
  • podejmujecie decyzję o miejscu porodu
  • decydujecie w jaki sposób chcecie, żeby było karmione Wasze dziecko
  • co spakować do torby porodowej
  • czy Wasze dziecko będzie spało z Wami czy we własnym łóżeczku
  • w Waszej sypialni czy w swoim pokoiku
  • jak długo będzie trwał urlop męża/partnera po porodzie
  • czy zrobicie Waszemu dziecku sesję noworodkową

O tym też warto pomyśleć

To są bardzo ważne sprawy, ale chcę Cię namówić na przedyskutowanie z mężem/partnerem także, a może przede wszystkim, poniższej listy i jestem pewna, że ustalenia i odpowiedzi, które przyjdą do Was w trakcie tej dyskusji pomogą Wam znacznie po narodzinach dziecka:

  • jak będziecie sobie radzić z permanentnym niedoborem snu
  • jaką rolę w wychowaniu Waszego dziecka mają pełnić dziadkowie i gdzie oraz w jaki sposób będziecie stawiać granice
  • jak podzielicie się nocnymi pobudkami i karmieniami
  • co zrobicie, żeby każde z Was miało czas na to, żeby zadbać o własne potrzeby
  • w jaki sposób Twój mąż/partner może ocenić czy to jeszcze baby blues czy depresja poporodowa oraz w jaki sposób chciałabyś, żeby z Tobą o tym porozmawiał, jeśli podejrzewa, że to depresja
  • jak zbudujecie swoją własną grupę wsparcia, kogo do niej zaprosicie i w jakich okolicznościach będziecie chcieli skorzystać z pomocy
  • jaka będzie rola męża/partnera w Waszym życiu codziennym

Mam nadzieję, że powyższa lista i porozmawianie o tych punktach pokaże Wam, że czasami warto przenieść punkt ciężkości z mieć na być. A szczególnie warto to zrobić w czasie połogu.

Jak znaleźć odpowiednie wsparcie dla siebie w porodzie?

Jak znaleźć odpowiednie wsparcie dla siebie w porodzie?

Prawo do osoby towarzyszącej w porodzie jest zapisane w Standardzie Organizacyjnym Opieki Okołoporodowej z 2019 roku, ale było ono już w poprzednim rozporządzeniu z 2012 roku. Jednak w czasach koronawirusa w nie wszystkich szpitalach można rodzić z osobą towarzyszącą.

Jako osobę towarzyszącą Ci w porodzie możesz wybrać męża/partnera, przyjaciółkę lub kogoś z rodziny. Ale przed powzięciem jakiejkolwiek decyzji, powinnaś ją dokładnie przemyśleć, tak aby wybrać najlepszego towarzysza Twojego porodu. Możesz także wybrać płatną opcję towarzyszenia w porodzie zatrudniając położną lub doulę.

Niezależnie od tego kogo wybierzesz jako swojego partnera porodowego, musisz czuć się z tą osobą dobrze. Warto, żebyś mogła tej osobie zaufać, że pomoże Ci zachować spokój i zbuduje poczucie bezpieczeństwa podczas porodu. Nikt raczej nie chce wybrać kogoś kto spanikuje czy odetnie się emocjonalnie od Ciebie w czasie Twojego porodu.

Twoja osoba towarzysząca będzie tam aby zapewnić Ci wsparcie emocjonalne i fizyczne, a także praktyczną pomoc podczas porodu. Dlatego warto zastanowić się, kto będzie dla Ciebie pozytywnym wsparciem podczas porodu.

Partner/mąż jako wsparcie

Około 90% ojców jest obecnych przy porodach swoich dzieci. Większość z nich twierdzi, że był to jeden z najbardziej poruszających momentów ich życia. Ale w niektórych mężczyznach fakt, że będą jedynym wsparciem swojej kobiety, budzi niepokój.

Czasami kobiety nie chcą, aby ich mąż czy partner widział je w czasie porodu. Inne, dla odmiany, obawiają się, jak on poradzi sobie ze wsparciem. Możesz nawet rozważyć posiadanie dwóch osób jako wsparcia w porodzie, które mogą na zmianę być przy Tobie aby Cię wspierać. Przed koronawirusem były szpitale, w których mogły być dwie osoby towarzyszące i mam nadzieję, że z czasem powrócą one do takich rozwiązań.

Kobiece wsparcie

Kobiety od pokoleń wspierały inne kobiety podczas porodu. Nic więc dziwnego, że wiele przyszłych mam wybiera żeńskich członków swojej rodziny zamiast męża czy partnera.

Twoja mama lub inna kobieta z Twojej rodziny, jeśli ma już swoje dzieci, będą wiedzieć, czego się spodziewać na różnych etapach porodu. Będą też mieć doświadczenie, jak to jest rodzić, co może pomóc im dobrze wspierać Cię podczas porodu.

Doświadczona położna lub doula

Położne zapewniają opiekę przedporodową i poporodową, a niektóre z nich przyjmują też porody domowe.

Możesz też wybrać doulę. Doula to kobieta, która da Ci wsparcie emocjonalne, psychiczne, fizyczne i informacyjne w czasie ciąży, porodu i połogu. Spotkasz się z nią wcześniej już w ciąży tak abyście mogły się poznać i zbudować zaufanie. Potem będzie Cię ona wspierać podczas porodu oraz przez kilka pierwszych tygodni po urodzeniu dziecka.

Jaka jest najważniejsza korzyść z posiadania osoby towarzyszącej w porodzie?

Jedną z najlepszych rzeczy, jakie może zrobić Twój partner porodowy, jest zapewnienie Ci ciągłego wsparcia emocjonalnego podczas porodu oraz wspieranie Cię dokładnie w taki sposób jakiego potrzebujesz.

Przedyskutuj z osobą, która Ci będzie towarzyszyła w porodzie Twój plan porodu, Twoje preferencje. A także to jakiego rodzaju poród chciałabyś mieć i jakiego rodzaju wsparcia oczekujesz.

Mój ostatni poród był piękny

Mój ostatni poród był piękny

piękny poród

Post gościnny Anety Pisarek.

Wcale nie mniej bolesny niż poprzednie, tak samo krzyczałam, że umieram i, że mam dość, że wychodzę i nie wracam.
Był piękny, bo wiedziałam co się ze mną dzieje, wiedziałam, że każdy skurcz jest potrzebny aby moje dziecko się urodziło. Nie traktowałam go jak wroga, starałam się z nim współpracować, później chwilę odpocząć, aby za chwilę znów go przeżywać z świadomością , za chwilę zobaczę moje trzecie cudo.

Obawy miałam chyba standardowe: czy oby dziecko jest na pewno zdrowe, czy wszystko w trakcie porodu będzie przebiegało dobrze. Mój pierwszy poród był trudny, dlatego miałam świadomość co może się wydarzyć. Córka urodziła się z niedotlenieniem, okazało się, że ma nieprawidłowo wykształconą cała lewą rękę. Sytuacja ta była dla nas wielkim szokiem i dużym stresem. Nie wiedzieliśmy co dalej.  Martwiłam się też dlatego, że 2 miesiącem przed moim porodem dowiedziałam się o tragicznym porodzie Laurki -wyczekanej córki naszych przyjaciół. Dziś walczą o jej sprawność fizyczną oraz intelektualną. Obawy były, lecz nie był to paniczny strach. Miałam zaufanie do siebie i do mojego Ciała, że urodzę zdrowe dziecko w naturalnym porodzie bez interwencji medycznych.

Przygotowanie

Spotkania z Martą przygotowały mnie do porodu w idealny sposób, to było połączenie wiedzy o fizjologii kobiety, fizjologii porodu wraz z psychicznym wsparciem. Do pierwszego porodu nie przygotowałam się wcale, twierdząc, że wszystkie kobiety na świecie urodziły to urodzę i Ja. Do drugiego porodu przygotowałam się bardziej świadomie , bo uczestniczyłam w Szkole Rodzenia, lekcje były bardzo wartościowe, merytoryczne. Ale mimo wielu cennych wskazówek położnej, miałam w sobie dużo niepewności i braku zaufania do własnego ciała.

Spotkania z Martą rozwiewały wszystkie moje wątpliwości i pytania. Ważne było to, że czułam się z nią bezpiecznie,  wiedziałam, że mogę zadać każde pytanie, najbardziej intymne i najgłupsze choć podobno nie ma głupich pytań.  Każde spotkanie dawało mi zaufanie do siebie, do mądrości mojego ciała.

Doskonale pamiętam 14 faz porodu. Dla mnie to było jakieś objawienie. Każda faza dokładnie opisania. Dzięki temu, że to był mój trzeci poród umiałam sobie to wyobrazić, przypomnieć i zrozumieć na nowo.

Powiedziałabym, że narodziny dziecka to narodziny matki. Do tego trzeba się przygotować mądrze i w bezpiecznym, nieoceniającym środowisku. Obserwuję na grupach dla mam jak kobiety plują jadem na siebie, krytykują, oceniają inne spojrzenie na życie, macierzyństwo. Marta to osoba, która prawdziwie wspiera, szanując każdy wybór kobiety. Ja w pełni świadomie chciałam przeżyć zupełnie naturalny poród w tym mnie wspierała, ale wiem, że z empatią  towarzyszy w każdym porodzie, bez względu na to w jaki sposób chcesz urodzić.

Rodziłam słuchając swojej ulubionej muzyki

Rodziłam słuchając swojej ulubionej muzyki

samodzielne macierzyństwo

Post gościnny – Anna Pisarek

Moje przeżycie  z drugim porodem który był po 14-letniej przerwie jest dla mnie i będzie zawsze cudownym doświadczeniem. Wiele obaw ze względu na sytuację w której się znalazłam jak również i trochę mój wiek rozwiały się całkowicie  wraz akcją porodową. Bardzo ale to bardzo dużą rolę w czasie ciąży  odegrała w tej mojej drodze, osoba Marty Siwińskiej.

O Marcie słyszałam bardzo dużo ciepłych słów od żony mojego brata która jest dietetykiem dziecięcym i dziewczyny razem współpracowały w różnych projektach. Byłam  dzięki temu również gościem na warsztatach które prowadziły z cyklu Krainy karmienia piersią. Tam własnie poznałam Martę i pierwsze wrażenie które na mnie zrobiła to była PASJA w tym co robi, mówi i jak bardzo rozumie nasze obawy. Nie miałam w żadnych planach aby przy porodzie był ktoś kto zawodowo się tym zajmuje. Absolutnie nie brałam tego pod uwagę i tak naprawdę po poznaniu Marty i usłyszeniu tego jaką wiedzę posiada na temat porodu zdecydowały że w jednej chwili podjęłam decyzję i poprosiłam ją o towarzyszenie w dalszym etapie ciąży oraz porodzie. I tak nasza droga zaczęła się.

Moja ciąża była bardzo trudna ponieważ zostałam w niej kompletnie sama. Jak wiemy różne scenariusze pisze nasze życie tak i w moim był napisany taki, którego nie chce chyba żadna kobieta. Nie mamy wpływu na zachowanie i decyzje innych ludzi. Mamy za to wpływ na swoje i ja tej nie żałuje nawet przez chwilę bo mam cudowną córkę.

Mój plan

Po pierwszej rozmowie z Martą ustaliłyśmy plan na którym ma polegać nasza “współpraca”. Przygotowałam sobie pytania a raczej spisane na kartce obawy które miałam ponieważ były dość duże jak poradzę sobie po takiej przerwie. Wraz z każdym spotkaniem one dosłownie ustawały ponieważ jej zaangażowanie i empatia były niesamowite. Odhaczałam sobie je w dość dużym tempie. Lektury które mi podsuwała chłonęłam i na każdą wątpliwość jaką miałam po nich, odpowiadała nawet na wydawałoby się głupie pytania. Bardzo ważną rzecz jaką zrobiłam dzięki niej to był “Plan porodu”. Jest to niesamowicie istotne w po przybyciu do szpitala, ponieważ jest naszą deklaracją tego jak my kobiety chcemy rodzic z Godnością. To w nim zawieramy to czego oczekujemy i jest gwarancją naszych wartości oraz tak naprawdę poczuciem bezpieczeństwa.  Mogę uznać że jestem silną i odważną kobietą ale jeszcze większej odwagi nabrałam dzięki właśnie tej cudownej kobiecie.

Poród

Poród zaczął się tak naprawdę w ostatnim dniu bezpiecznego terminu i przede wszystkim chciałam zaznaczyć że Marta była w gotowości od wielu miesięcy i mogłam dzwonić do niej o każdej porze. Tego dnia zadzwoniłam do niej  będąc na oddziale że niestety nie mam żadnych oznak że może poród się nie zacząć naturalnie. Zalecenia przez Martę zwiększonej częstotliwości ćwiczeń, jedzenia daktyli i wielu cennych rad przyniosły skutek bo w nocy trafiłam na porodówkę. Od początku wiedziałam że chcę rodzić w 100% naturalnie że jeśli tylko nie będzie nic zagrażało to nie poproszę o nic to przyspieszy poród. Marta zjawiła się w momencie gdy ją o to poprosiłam bo czułam po 2 godzinach jak córka schodzi  szykuje się do drugiego etapu porodu. Marta czuwała nad wszystkim co się dzieje i konsultowała z położną a przede wszystkim sprawiała że czuję że ‘Rodzę Godnie”. Rodziłam słuchając swojej ulubionej muzyki która mnie uspokajała i śpiewanie w trakcie skurczu pomagało mi niesamowicie. A Przywieziona przez Martę  tabliczka białej czekolady dodała mi jeszcze większej mocy bo nie ukrywam że bolało . Mogę śmiało powiedzieć że to że rodziłam bez żadnych znieczuleń i oksytocyny sprawiły że przeżyłam coś wspaniałego mimo bólu. Przeżyłam przyjście na świat mojej córki o 6-05 nad ranem o wschodzie słońca całkowicie świadomie! Gdy położono mi na brzuchu moją Gaję która urodziła się w czepku płakałyśmy we trzy a Marta trzymała mnie wciąż za rękę.

Kochane jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości i obawy to Marta je rozwieje i przede wszystkim dzięki niej przestaniecie się całkowicie bać . Jej doświadczenie i profesjonalizm zapewni Wam to że Godnie i po Ludzku wydacie na świat wasze dzieciątko! I poród pozostanie tylko cudownym i wyłącznie cudownym wspomnieniem! Z łezką w oku jeszcze raz Martusia – DZIĘKUJĘ!!!!