O czym rozmawiasz z mężem/partnerem przygotowując się do narodzin dziecka?

O czym rozmawiasz z mężem/partnerem przygotowując się do narodzin dziecka?

Odkąd zrobiłaś test ciążowy przygotowujesz się do porodu i posiadania dziecka. Uczestniczysz w kursach przygotowujących do porodu, wybierasz szpital gdzie chcesz rodzić, albo zatrudniasz położną do porodu domowego. Przestajesz jeść sushi i tatara, uważnie czytasz etykiety na serach pleśniowych. Dbasz o siebie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Rozmawiasz też z ojcem dziecka, planujecie wyprawkę, robicie zakupy, urządzacie pokoik. Prawdopodobnie wśród Waszych rozmów pojawiają się następujące tematy:

  • czy kupić monitor oddechu, a jeśli tak to jaki
  • czy będziecie bankować krew pępowinową
  • gdzie i czy kupić laktator i jaki
  • wybieracie fotelik samochodowy
  • oraz wózek
  • podejmujecie decyzję o miejscu porodu
  • decydujecie w jaki sposób chcecie, żeby było karmione Wasze dziecko
  • co spakować do torby porodowej
  • czy Wasze dziecko będzie spało z Wami czy we własnym łóżeczku
  • w Waszej sypialni czy w swoim pokoiku
  • jak długo będzie trwał urlop męża/partnera po porodzie
  • czy zrobicie Waszemu dziecku sesję noworodkową

To są bardzo ważne sprawy, ale chcę Cię namówić na przedyskutowanie z mężem/partnerem także, a może przede wszystkim, poniższej listy i jestem pewna, że ustalenia i odpowiedzi, które przyjdą do Was w trakcie tej dyskusji pomogą Wam znacznie po narodzinach dziecka:

  • jak będziecie sobie radzić z permanentnym niedoborem snu
  • jaką rolę w wychowaniu Waszego dziecka mają pełnić dziadkowie i gdzie oraz w jaki sposób będziecie stawiać granice
  • jak podzielicie się nocnymi pobudkami i karmieniami
  • co zrobicie, żeby każde z Was miało czas na to, żeby zadbać o własne potrzeby
  • w jaki sposób Twój mąż/partner może ocenić czy to jeszcze baby blues czy depresja poporodowa oraz w jaki sposób chciałabyś, żeby z Tobą o tym porozmawiał, jeśli podejrzewa, że to depresja
  • jak zbudujecie swoją własną grupę wsparcia, kogo do niej zaprosicie i w jakich okolicznościach będziecie chcieli skorzystać z pomocy
  • jaka będzie rola męża/partnera w Waszym życiu codziennym

Mam nadzieję, że powyższa lista i porozmawianie o tych punktach pokaże Wam, że czasami warto przenieść punkt ciężkości z mieć na być. A szczególnie warto to zrobić w czasie połogu.

Jak znaleźć odpowiednie wsparcie dla siebie w porodzie?

Jak znaleźć odpowiednie wsparcie dla siebie w porodzie?

Prawo do osoby towarzyszącej w porodzie jest zapisane w Standardzie Organizacyjnym Opieki Okołoporodowej z 2019 roku, ale było ono już w poprzednim rozporządzeniu z 2012 roku. Przez mniej więcej dwa miesiące, z powodu koronawirusa, kobiety nie mogły rodzić z wybraną przez siebie osobą, ale coraz więcej szpitali otwiera się na powrót porodów rodzinnych.

Poniższy tekst jest napisany tak, aby mógł być przydatnym także wtedy kiedy w pełni wrócą porody z dowolnie wybraną osobą towarzyszącą.

Jako osobę towarzyszącą Ci w porodzie możesz wybrać męża/partnera, przyjaciółkę lub kogoś z rodziny. Ale przed powzięciem jakiejkolwiek decyzji, powinnaś ją dokładnie przemyśleć, tak aby wybrać najlepszego towarzysza Twojego porodu. Możesz także wybrać płatną opcję towarzyszenia w porodzie zatrudniając położną lub doulę.

Niezależnie od tego kogo wybierzesz jako swojego partnera porodowego, musisz czuć się z tą osobą dobrze. Warto, żebyś mogła tej osobie zaufać, że pomoże Ci zachować spokój i zbuduje poczucie bezpieczeństwa podczas porodu. Nikt raczej nie chce wybrać kogoś kto spanikuje czy odetnie się emocjonalnie od Ciebie w czasie Twojego porodu.

Twoja osoba towarzysząca będzie tam aby zapewnić Ci wsparcie emocjonalne i fizyczne, a także praktyczną pomoc podczas porodu. Dlatego warto zastanowić się, kto będzie dla Ciebie pozytywnym wsparciem podczas porodu.

Partner/mąż jako wsparcie

Około 90% ojców jest obecnych przy porodach swoich dzieci. Większość z nich twierdzi, że był to jeden z najbardziej poruszających momentów ich życia. Ale w niektórych mężczyznach fakt, że będą jedynym wsparciem swojej kobiety, budzi niepokój.

Czasami kobiety nie chcą, aby ich mąż czy partner widział je w czasie porodu, a inne, dla odmiany, obawiają się, jak on poradzi sobie ze wsparciem. Możesz nawet rozważyć posiadanie dwóch osób jako wsparcia w porodzie, które mogą na zmianę być przy Tobie aby Cię wspierać (przed koronawirusem były szpitale, w których mogły być dwie osoby towarzyszące i mam nadzieję, że z czasem powrócą one do takich rozwiązań).

Kobiece wsparcie

Kobiety od pokoleń wspierały inne kobiety podczas porodu. Nic więc dziwnego, że wiele przyszłych mam wybiera żeńskich członków swojej rodziny zamiast męża czy partnera.

Twoja mama lub inna kobieta z Twojej rodziny, jeśli ma już swoje dzieci, będą wiedzieć, czego się spodziewać na różnych etapach porodu. Będą też mieć doświadczenie, jak to jest rodzić, co może pomóc im dobrze wspierać Cię podczas porodu.

Doświadczona położna lub doula

Położne zapewniają opiekę przedporodową i poporodową, a niektóre z nich przyjmują też porody domowe.

Możesz też wybrać doulę. Doula to kobieta, która da Ci wsparcie emocjonalne, psychiczne, fizyczne i informacyjne w czasie ciąży, porodu i połogu. Spotkasz się z nią wcześniej już w ciąży tak abyście mogły się poznać i zbudować zaufanie, a potem będzie Cię ona wspierać podczas porodu oraz przez kilka pierwszych tygodni po urodzeniu dziecka.

Jaka jest najważniejsza korzyść z posiadania osoby towarzyszącej w porodzie?

Jedną z najlepszych rzeczy, jakie może zrobić Twój partner porodowy, jest zapewnienie Ci ciągłego wsparcia emocjonalnego podczas porodu oraz wspieranie Cię dokładnie w taki sposób jakiego potrzebujesz.

Przedyskutuj z osobą, która Ci będzie towarzyszyła w porodzie Twój plan porodu, Twoje preferencje oraz to jakiego rodzaju poród chciałbyś mieć i jakiego rodzaju wsparcia oczekujesz.

Post gościnny Anety Pisarek

Post gościnny Anety Pisarek

Mój ostatni poród był piękny.

Wcale nie miej bolesny niż poprzednie, tak samo krzyczałam, że umieram i, że mam dość, że wychodzę i nie wracam.
Był piękny, bo wiedziałam co się ze mną dzieje, wiedziałam, że każdy skurcz jest potrzebny aby moje dziecko się urodziło. Nie traktowałam go jak wroga, starałam się z nim współpracować, później chwilę odpocząć, aby za chwilę znów go przeżywać z świadomością , za chwilę zobaczę moje trzecie cudo.

Obawy miałam chyba standardowe: czy oby dziecko jest na pewno zdrowe, czy wszystko w trakcie porodu będzie przebiegało dobrze. Mój pierwszy poród był trudny, dlatego miałam świadomość co może się wydarzyć. Córka urodziła się z niedotlenieniem, okazało się, że ma nieprawidłowo wykształconą cała lewą rękę. Sytuacja ta była dla nas wielkim szokiem i dużym stresem. Nie wiedzieliśmy co dalej.  Martwiłam się też dlatego, że 2 miesiącem przed moim porodem dowiedziałam się o tragicznym porodzie Laurki -wyczekanej córki naszych przyjaciół. Dziś walczą o jej sprawność fizyczną oraz intelektualną. Obawy były, lecz nie był to paniczny strach. Miałam zaufanie do siebie i do mojego Ciała, że urodzę zdrowe dziecko w naturalnym porodzie bez interwencji medycznych.

Spotkania z Martą przygotowały mnie do porodu w idealny sposób, to było połączenie wiedzy o fizjologii kobiety, fizjologii porodu wraz z psychicznym wsparciem. Do pierwszego porodu nie przygotowałam się wcale, twierdząc, że wszystkie kobiety na świecie urodziły to urodzę i Ja. Do drugiego porodu przygotowałam się bardziej świadomie , bo uczestniczyłam w Szkole Rodzenia, lekcje były bardzo wartościowe, merytoryczne. Ale mimo wielu cennych wskazówek położnej, miałam w sobie dużo niepewności i braku zaufania do własnego ciała.

Spotkania z Martą rozwiewały wszystkie moje wątpliwości i pytania. Ważne było to, że czułam się z nią bezpiecznie,  wiedziałam, że mogę zadać każde pytanie, najbardziej intymne i najgłupsze choć podobno nie ma głupich pytań.  Każde spotkanie dawało mi zaufanie do siebie, do mądrości mojego ciała.

Doskonale pamiętam 14 faz porodu. Dla mnie to było jakieś objawienie. Każda faza dokładnie opisania. Dzięki temu, że to był mój trzeci poród umiałam sobie to wyobrazić, przypomnieć i zrozumieć na nowo.

Powiedziałabym, że narodziny dziecka to narodziny matki. Do tego trzeba się przygotować mądrze i w bezpiecznym, nieoceniającym środowisku. Obserwuję na grupach dla mam jak kobiety plują jadem na siebie, krytykują, oceniają inne spojrzenie na życie, macierzyństwo. Marta to osoba, która prawdziwie wspiera, szanując każdy wybór kobiety. Ja w pełni świadomie chciałam przeżyć zupełnie naturalny poród w tym mnie wspierała, ale wiem, że z empatią  towarzyszy w każdym porodzie, bez względu na to w jaki sposób chcesz urodzić.

Post gościnny – Anna Pisarek

Post gościnny – Anna Pisarek

Moje przeżycie  z drugim porodem który był po 14-letniej przerwie jest dla mnie i będzie zawsze cudownym doświadczeniem. Wiele obaw ze względu na sytuację w której się znalazłam jak również i trochę mój wiek rozwiały się całkowicie  wraz akcją porodową . Bardzo ale to bardzo dużą rolę w czasie ciąży  odegrała w tej mojej drodze, osoba Marty Siwińskiej.

 O Marcie słyszałam bardzo dużo ciepłych słów od żony mojego brata która jest dietetykiem dziecięcym i dziewczyny razem współpracowały w różnych projektach. Byłam  dzięki temu również gościem na warsztatach które prowadziły z cyklu Krainy karmienia piersią. Tam własnie poznałam Martę i pierwsze wrażenie które na mnie zrobiła to była PASJA w tym co robi , mówi i jak bardzo rozumie nasze obawy. Nie miałam w żadnych planach aby przy porodzie był ktoś kto zawodowo się tym zajmuje. Absolutnie nie brałam tego pod uwagę i tak naprawdę po poznaniu Marty i usłyszeniu tego jaką wiedzę posiada na temat porodu zdecydowały że w jednej chwili podjęłam decyzję i poprosiłam ją o towarzyszenie w dalszym etapie ciąży oraz porodzie. I tak nasza droga zaczęła się.

Moja ciąża była bardzo trudna ponieważ zostałam w niej kompletnie sama. Jak wiemy różne scenariusze pisze nasze życie tak i w moim był napisany taki, którego nie chce chyba żadna kobieta. Nie mamy wpływu na zachowanie i decyzje innych ludzi. Mamy za to wpływ na swoje i ja tej nie żałuje nawet przez chwilę bo mam cudowną córkę.

Po pierwszej rozmowie z Martą ustaliłyśmy plan na którym ma polegać nasza “współpraca”. Przygotowałam sobie pytania a raczej spisane na kartce obawy które miałam ponieważ były dość duże jak poradzę sobie po takiej przerwie. Wraz z każdym spotkaniem one dosłownie ustawały ponieważ jej zaangażowanie i empatia były niesamowite. Odhaczałam sobie je w dość dużym tempie. Lektury które mi podsuwała chłonęłam i na każdą wątpliwość jaką miałam po nich, odpowiadała nawet na wydawałoby się głupie pytania. Bardzo ważną rzecz jaką zrobiłam dzięki niej to był “Plan porodu”. Jest to niesamowicie istotne w po przybyciu do szpitala, ponieważ jest naszą deklaracją tego jak my kobiety chcemy rodzic z Godnością . To w nim zawieramy to czego oczekujemy i jest gwarancją naszych wartości oraz tak naprawdę poczuciem bezpieczeństwa.  Mogę uznać że jestem silną i odważną kobietą ale jeszcze większej odwagi nabrałam dzięki właśnie tej cudownej kobiecie.

Poród zaczął się tak naprawdę w ostatnim dniu bezpiecznego terminu i przede wszystkim chciałam zaznaczyć że Marta była w gotowości od wielu miesięcy i mogłam dzwonić do niej o każdej porze. Tego dnia zadzwoniłam do niej  będąc na oddziale że niestety nie mam żadnych oznak że może poród się nie zacząć naturalnie. Zalecenia przez Martę zwiększonej częstotliwości ćwiczeń , jedzenia daktyli i wielu cennych rad przyniosły skutek bo w nocy trafiłam na porodówkę. Od początku wiedziałam że chcę rodzić w 100% naturalnie że jeśli tylko nie będzie nic zagrażało to nie poproszę o nic to przyspieszy poród. Marta zjawiła się w momencie gdy ją o to poprosiłam bo czułam po 2 godzinach jak córka schodzi  szykuje się do drugiego etapu porodu. Marta czuwała nad wszystkim co się dzieje i konsultowała z położną a przede wszystkim sprawiała że czuję że ‘Rodzę Godnie”. Rodziłam słuchając swojej ulubionej muzyki która mnie uspokajała i śpiewanie w trakcie skurczu pomagało mi niesamowicie. A Przywieziona przez Martę  tabliczka białej czekolady dodała mi jeszcze większej mocy bo nie ukrywam że bolało . Mogę śmiało powiedzieć że to że rodziłam bez żadnych znieczuleń i oksytocyny sprawiły że przeżyłam coś wspaniałego mimo bólu. Przeżyłam przyjście na świat mojej córki o 6-05 nad ranem o wschodzie słońca całkowicie świadomie! Gdy położono mi na brzuchu moją Gaję która urodziła się w czepku płakałyśmy we trzy a Marta trzymała mnie wciąż za rękę.

Kochane jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości i obawy to Marta je rozwieje i przede wszystkim dzięki niej przestaniecie się całkowicie bać . Jej doświadczenie i profesjonalizm zapewni Wam to że Godnie i po Ludzku wydacie na świat wasze dzieciątko! I poród pozostanie tylko cudownym i wyłącznie cudownym wspomnieniem! Z łezką w oku jeszcze raz Martusia – DZIĘKUJĘ!!!!