Wywoływanie porodu

Wywoływanie porodu

W coraz większej ilości przypadków zdarza się, że poród jest wywoływany na podstawie tylko i wyłącznie konkretnego tygodnia ciąży, często jest to 41 tydzień, a czasami nawet i 40. Kobiecie, która “przekroczyła” określony wiek ciąży mówi się, że powinna się położyć do szpitala, a tam zwykle sugeruje się wywoływanie porodu.

Jakie są korzyści i zagrożenia związane z planowanym wywoływaniem porodu dla mamy i dziecka? Czy to czego chce kobieta ma w tej sytuacji znaczenie? I jak często w takim razie wywołuje się porody w Polsce? Otóż zgodnie z wynikami ankiety Fundacji Rodzić po Ludzku z 2018 roku, porody wywoływane są w 43% przypadków.

Dlaczego w takim razie wywołuje się porody z powodu osiągnięcia określonego tygodnia ciąży? Zasadniczo wywołanie porodu uważa się za wskazane z powodów medycznych gdy występują konkretne problemy medyczne lub powikłania ciąży, które sprawiają, że kontynuowanie ciąży jest mniej bezpieczne. Niektórzy uważają, że wywoływanie porodu w przypadku ciąży po 40 tygodniu jest uzasadnione medycznie ze względu na zwiększone ryzyko powikłań związanych z dłuższym jej trwaniem.

Jakie są w takim razie korzyści i zagrożenia związane z wywołaniem porodu w 41 tygodniu ciąży?

Korzyści

  • wygoda (wiem kiedy moje dziecko się urodzi)
  • mniejsze ryzyko rozwinięcia się nadciśnienia w późniejszej ciąży
  • mniejsze ryzyko dużej wagi urodzeniowej dziecka i wystąpienia silniejszej żółtaczki
  • mniejsze ryzyko urodzenia martwego dziecka

Zagrożenia

  • zwiększenie ryzyka kolejnych interwencji medycznych w porodzie
  • potencjalne zagrożenie związane z tym, że jeśli wywołanie porodu się nie uda to konieczne będzie cesarskie cięcie
  • brak korzystnego działania hormonów porodowych obecnych w porodzie nie wywoływanym

Czy w takim razie bezpieczne jest czekanie na spontaniczne rozpoczęcie się porodu jeśli taka jest decyzja kobiety? Najważniejsze w procesie podejmowania decyzji jest, aby kobieta wraz z osobą prowadzącą ciążę omówiła korzyści i ryzyka związane z wywołaniem porodu z powodu przekroczenia pewnego wieku ciąży oraz zaczekaniem na spontaniczne rozpoczęcie się porodu. Większość badań mówi, że ponieważ obie opcje wiążą się z korzyściami i ryzykiem, to czego chce kobieta powinno odgrywać istotną rolę w procesie decyzyjnym. Ostatecznie, po otrzymaniu dokładnych, opartych na dowodach informacji i wskazówek od swojego lekarza, kobieta w ciąży ma prawo zdecydować, czy woli zdecydować się na wywołanie porodu, czy też czekać na poród spontaniczny z odpowiednim monitorowaniem stanu dziecka.

Niestety w żadnym z badań nie przyglądano się doświadczeniom ani preferencjom kobiet. A to są bardzo ważne czynniki w procesie podejmowania decyzji. Na przykład doświadczenie wywoływania porodu (potencjalnie bardziej bolesne skurcze, stały zapis KTG i kroplówka nawadniająca, często ograniczenie w możliwości poruszania się) może nie mieć większego znaczenia dla kobiety, która planuje poród z znieczuleniem zewnątrzoponowym, ale może mieć ogromne znaczenie dla kobiety, która planuje naturalny poród, w którym zamierza korzystać z niemedycznych sposobów łagodzenia bólu takich jak ruch czy korzystanie z prysznica. Z drugiej strony, kobieta, która w przeszłości doświadczyła poronienia lub urodziła martwe dziecko, może zdecydowanie preferować wywołanie porodu w celu zmniejszenia absolutnego ryzyka powtórzenia się takiego doświadczenia. Każde z tych doświadczeń i wyborów kobiety są równie ważne.

Dlatego też chciałabym w czasie bezpłatnego webinaru wspomóc Cię wiedzą na temat różnorodnych metod wywoływania porodu stosowanych w polskich szpitalach a także o ewentualnych korzyściach i zagrożeniach z tym związanych. Porozmawiamy też o naturalnych sposobach wywoływania porodu.

Webinar odbędzie się 24 września o 17:30 na platformie Zoom, zapisać się możesz pod linkiem:  https://webinar.doulamarta.pl/wywolywanieporodu

Spinning Babies czyli równowaga, grawitacja i ruch

Spinning Babies czyli równowaga, grawitacja i ruch

Ciekawi mnie czy słyszałaś o podejściu wg. Spinning Babies? Muszę się przyznać, że poznałam je zaraz po tym jak postanowiłam, że zostanę doulą, a zakochałam się w nim w lipcu zeszłego roku, kiedy to pojechałam specjalnie do Anglii, żeby być na szkoleniu z tej metody prowadzonym przez położną Rachel Saphiro.

Filozofia Spinning Babies opiera się na założeniu, że dziecko w brzuchu mamy jest mądre i wybiera najlepszą dla siebie pozycję. Oczywiście ta pozycja jest zależna od warunków jakie dziecko zastaje. Co to oznacza? To oznacza, że jeśli w okolicy miednicy mamy są napięcia to dziecko będzie układało się biorąc je pod uwagę. To co mu w tym pomaga, to zrównoważenie okolic miednicy i ciała matki.

Powiesz – ale ja ćwiczę, spaceruję, dbam o siebie, na pewno moje ciało jest zrównoważone. A czy prowadzisz samochód? Robimy to używając głównie prawej nogi. Zakładasz nogę na nogę? Zwykle robimy to tylko na jedną stronę. A może miałaś kiedyś skręconą kostkę czy uraz głowy? Te wszystkie rzeczy wpływają na zrównoważenie naszego ciała nawet jeśli na co dzień tego nie odczuwamy.

Podejście Spinning Babies zakłada, że poród postępuje nie dlatego, że rozwiera się szyjka, czy intensyfikują się skurcze macicy, a dlatego, że dziecko wstawia się w miednicę i przechodząc przez nią rotuje. Jaki jest wynik takiego podejścia? Otóż taki, że jeśli dziecko lewituje wysoko nad wchodem miednicy to robi to z jakiegoś powodu i jeśli nie pomożemy kobiecie wprowadzić równowagi i rozluźnienia w obrębie miednicy to podanie sztucznej oksytocyny i “popychanie” w ten sposób dziecka prawdopodobnie nie pomoże mu zejść prawidłowo do kanału rodnego.

Dlatego mówi się, że podejście Spinning Babies opiera się na równowadze, grawitacji i ruchu.

Zrównoważone ciało nie jest ani zbyt napięte ani zbyt rozluźnione. Zrównoważone ciało, to zrównoważona miednica, która wspiera optymalne ułożenie dziecka i ułatwia poród. Wertykalne pozycje porodowe, które wykorzystują działanie grawitacji, także pomagają zrównoważyć macicę. Specyficzne ruchy i ćwiczenia zalecane w metodzie Spinning Babies pomogą rozluźnić te części ciała, których nie umiemy rozluźnić świadomie.

Co nam daje praca nad zrównoważeniem ciała, którą zaczynamy już w ciąży?

  • łatwiejsze wstawianie się dziecka do kanału rodnego i potem w porodzie rotację i schodzenie
  • większą mobilność kości miednicy w porodzie, a co za tym idzie więcej miejsca dla rodzącego się dziecka
  • zmniejszenie konieczności stosowania interwencji medycznych w porodzie
  • zmniejszenie odczuwania bólu w porodzie
  • zwiększenie komfortu zarówno w ciąży jak i w porodzie
  • realne wsparcie ustawienia dziecka w optymalnym ułożeniu do porodu
  • większą szansę na samoistne rozpoczęcie się porodu i poród naturalny.

Jeśli chciałabyś skorzystać z dobrodziejstw tej metody, a są w niej też ćwiczenia wspierające odwrócenie się dziecka ułożonego w pozycji pośladkowej, to zachęcam Cię do skorzystania z konsultacji.

Post gościnny – Anna Pisarek

Post gościnny – Anna Pisarek

Moje przeżycie  z drugim porodem który był po 14-letniej przerwie jest dla mnie i będzie zawsze cudownym doświadczeniem. Wiele obaw ze względu na sytuację w której się znalazłam jak również i trochę mój wiek rozwiały się całkowicie  wraz akcją porodową . Bardzo ale to bardzo dużą rolę w czasie ciąży  odegrała w tej mojej drodze, osoba Marty Siwińskiej.

 O Marcie słyszałam bardzo dużo ciepłych słów od żony mojego brata która jest dietetykiem dziecięcym i dziewczyny razem współpracowały w różnych projektach. Byłam  dzięki temu również gościem na warsztatach które prowadziły z cyklu Krainy karmienia piersią. Tam własnie poznałam Martę i pierwsze wrażenie które na mnie zrobiła to była PASJA w tym co robi , mówi i jak bardzo rozumie nasze obawy. Nie miałam w żadnych planach aby przy porodzie był ktoś kto zawodowo się tym zajmuje. Absolutnie nie brałam tego pod uwagę i tak naprawdę po poznaniu Marty i usłyszeniu tego jaką wiedzę posiada na temat porodu zdecydowały że w jednej chwili podjęłam decyzję i poprosiłam ją o towarzyszenie w dalszym etapie ciąży oraz porodzie. I tak nasza droga zaczęła się.

Moja ciąża była bardzo trudna ponieważ zostałam w niej kompletnie sama. Jak wiemy różne scenariusze pisze nasze życie tak i w moim był napisany taki, którego nie chce chyba żadna kobieta. Nie mamy wpływu na zachowanie i decyzje innych ludzi. Mamy za to wpływ na swoje i ja tej nie żałuje nawet przez chwilę bo mam cudowną córkę.

Po pierwszej rozmowie z Martą ustaliłyśmy plan na którym ma polegać nasza “współpraca”. Przygotowałam sobie pytania a raczej spisane na kartce obawy które miałam ponieważ były dość duże jak poradzę sobie po takiej przerwie. Wraz z każdym spotkaniem one dosłownie ustawały ponieważ jej zaangażowanie i empatia były niesamowite. Odhaczałam sobie je w dość dużym tempie. Lektury które mi podsuwała chłonęłam i na każdą wątpliwość jaką miałam po nich, odpowiadała nawet na wydawałoby się głupie pytania. Bardzo ważną rzecz jaką zrobiłam dzięki niej to był “Plan porodu”. Jest to niesamowicie istotne w po przybyciu do szpitala, ponieważ jest naszą deklaracją tego jak my kobiety chcemy rodzic z Godnością . To w nim zawieramy to czego oczekujemy i jest gwarancją naszych wartości oraz tak naprawdę poczuciem bezpieczeństwa.  Mogę uznać że jestem silną i odważną kobietą ale jeszcze większej odwagi nabrałam dzięki właśnie tej cudownej kobiecie.

Poród zaczął się tak naprawdę w ostatnim dniu bezpiecznego terminu i przede wszystkim chciałam zaznaczyć że Marta była w gotowości od wielu miesięcy i mogłam dzwonić do niej o każdej porze. Tego dnia zadzwoniłam do niej  będąc na oddziale że niestety nie mam żadnych oznak że może poród się nie zacząć naturalnie. Zalecenia przez Martę zwiększonej częstotliwości ćwiczeń , jedzenia daktyli i wielu cennych rad przyniosły skutek bo w nocy trafiłam na porodówkę. Od początku wiedziałam że chcę rodzić w 100% naturalnie że jeśli tylko nie będzie nic zagrażało to nie poproszę o nic to przyspieszy poród. Marta zjawiła się w momencie gdy ją o to poprosiłam bo czułam po 2 godzinach jak córka schodzi  szykuje się do drugiego etapu porodu. Marta czuwała nad wszystkim co się dzieje i konsultowała z położną a przede wszystkim sprawiała że czuję że ‘Rodzę Godnie”. Rodziłam słuchając swojej ulubionej muzyki która mnie uspokajała i śpiewanie w trakcie skurczu pomagało mi niesamowicie. A Przywieziona przez Martę  tabliczka białej czekolady dodała mi jeszcze większej mocy bo nie ukrywam że bolało . Mogę śmiało powiedzieć że to że rodziłam bez żadnych znieczuleń i oksytocyny sprawiły że przeżyłam coś wspaniałego mimo bólu. Przeżyłam przyjście na świat mojej córki o 6-05 nad ranem o wschodzie słońca całkowicie świadomie! Gdy położono mi na brzuchu moją Gaję która urodziła się w czepku płakałyśmy we trzy a Marta trzymała mnie wciąż za rękę.

Kochane jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości i obawy to Marta je rozwieje i przede wszystkim dzięki niej przestaniecie się całkowicie bać . Jej doświadczenie i profesjonalizm zapewni Wam to że Godnie i po Ludzku wydacie na świat wasze dzieciątko! I poród pozostanie tylko cudownym i wyłącznie cudownym wspomnieniem! Z łezką w oku jeszcze raz Martusia – DZIĘKUJĘ!!!!

Brak wsparcia w ciąży i porodzie w czasie pandemii?

Brak wsparcia w ciąży i porodzie w czasie pandemii?

Nie musisz się tym martwić, bo doule nadal zapewniają wsparcie kobietom w ciąży podczas pandemii – tylko w tym trudnym dla nas wszystkich czasie robią to z dystansu.

Przed pandemią, doula przyjeżdżała do domu kobiety i osobiście wspierała ją oraz pomagała jej w ciąży i po porodzie, ale COVID-19 rzucił nam wyzwanie, w odpowiedzi na które zmieniłyśmy nasze podejście. Moje klientki w ciąży i po porodzie także korzystały z wizyt domowych które im zapewniałam. Ale podobnie jak wszystko inne, świadczenie tych usług musiało dostosować się do dystansu społecznego.

Podczas wizyt domowych rozmawiam z kobietą o opiece prenatalnej, o rozwoju dziecka w brzuchu mamy oraz o prawach kobiet w porodzie i o tym czego może się ona spodziewać w czasie porodu, niezależnie od tego w jakim miejscu będzie rodzić. Pomagam przygotować się do porodu i połogu oraz do opieki nad dzieckiem. Wspieram w problemach laktacyjnych czy uczę chustonoszenia, bądź masażu Shantali.

Teraz te wizyty, w przypadku moich klientek, przeszły w przestrzeń czatów wideo, połączeń telefonicznych i wiadomości tekstowych. Oczywiście o wiele łatwiej jest omówić konkretne problemy podczas wizyty domowej, ale dzięki korzystaniu z nowoczesnej techniki jestem w stanie sprostać temu wyzwaniu

Opieka douli prawdopodobnie jest teraz nawet bardziej potrzebna kobiecie i rodzinie w okresie okołoporodowym, ponieważ pandemia może być traumatyczna, a niemowlęta i małe dzieci przetwarzają świat przez swoich rodziców.

Dlatego jeśli

  • obawiasz się porodu,
  • chcesz mieć większy wpływ na Twój nadchodzący poród, ale nie bardzo wiesz jak to zrobić,
  • chciałabyś porozmawiać o doświadczeniu swojego poprzedniego porodu lub porodów,
  • dopiero co urodziłaś dziecko i nie za bardzo wiesz co teraz,
  • masz kłopoty lub wątpliwości związane z karmieniem piersią,
  • nie wiesz jak zaopiekować się sobą fizycznie i psychicznie w połogu,​
  • chciałabyś skorzystać z relaksacji przygotowujących do porodu,

to zachęcam do skorzystania z konsultacji online.

Jak wybrać szkołę rodzenia?

Jak wybrać szkołę rodzenia?

W chwili obecnej, kiedy mamy ograniczone możliwości wzięcia udziału w zajęciach stacjonarnej szkoły rodzenia, część zajęć przenosi się do Internetu. Na szczęście oprócz stałej oferty kursów online wracam z kursami stacjonarnymi i to od razu w Siedlcach i w Łukowie.

To ważne, aby kobiety mogły dobrze przygotować się do tego szczególnego wydarzenia, jakim jest poród oraz do wszystkiego, co z nim związane. Kursy online i stacjonarne są prowadzone zarówno przez położne, jak i przez innych specjalistów w opiece okołoporodowej, w tym także doule. Możesz skorzystać z bezpłatnych szkoleń tematycznych lub kupić pełny kurs szkoły rodzenia. Różne są też formuły takich spotkań.

Być może zastanawiasz się nad wyborem między płatną szkołą rodzenia, a bezpłatnymi szkoleniami? Podejmując decyzję, warto wziąć pod uwagę swoje oczekiwania co do zagadnień poruszanych podczas spotkań.

Jeśli jesteś kobietą aktywnie zainteresowaną tematem ciąży, porodu i rodzicielstwa, to z pewnością sporo czytasz na ten temat (artykuły, książki, informacje w aplikacjach ciążowych itp.) i oglądasz (filmiki instruktażowe odnośnie oddechu, gimnastyki, pielęgnacji noworodka czy relaksacji). Masz już więc podstawową, ogólnie dostępną wiedzę na ten temat. Warto więc spojrzeć pod tym kątem na program zajęć szkoły rodzenia, która Cię interesuje. Niektóre kursy prowadzone są w standardowej formule, gdzie omawia się na przykład fizjologię ciąży, dietę kobiety ciężarnej, badania konieczne w ciąży, a także medyczny przebieg porodu. Wszystko to może być ciekawe, ale czy konieczne dla kobiety, która zwykle jest już w III lub pod koniec II trymestru ciąży? Czy naprawdę potrzebujesz wiedzieć jak medycznie przebiega poród, zamiast dowiedzieć się jak możesz się czuć w porodzie zarówno fizycznie jak i psychicznie oraz w jaki sposób możesz sobie pomóc na każdym z etapów porodu?

Możliwe, że takie darmowe szkolenie byłoby rozwiązaniem dla Ciebie. Ale co jeśli okaże się, że nie dowiedziałaś się na nim niczego nowego? Co jeśli poświęcisz swój czas i energię jedynie na powtórkę wiadomości, które i tak już znasz?

Czy masz na to czas i energię, żeby szukać i sprawdzać wiele opcji, odsiewać zbędne informacje, gdy na tę profesjonalną i pewną poradę możesz go już później nie mieć? W końcu ciąża nie trwa wiecznie, chociaż w ostatnim jej miesiącu może Ci się tak wydawać. Być może lepszym rozwiązaniem jest wybranie kursu szkoły rodzenia, w którym znajdziesz esencję tego, czego nie dowiesz się z komercyjnych artykułów, filmików czy w szkołach rodzenia z tradycyjnym programem? A przy okazji bez narażania się na wszędobylskie reklamy czy lokowanie produktów.

Jeśli szukasz w kursie szkoły rodzenia czegoś WIĘCEJ niż standard, to znajdziesz to u mnie, ponieważ stworzyłam kurs szkoły rodzenia inny niż wszystkie. Obejmuje on tematyką nie tylko sam poród, ale również okres III trymestru ciąży i przebiegu połogu, a także pierwsze tygodnie z noworodkiem (tzw. IV trymestr).Poruszam w nim ważne kwestie, także te związane z psychiką. Na moim kursie dowiesz się dlaczego omawiam aż 14 faz porodu, a nie tylko 3. Opowiem Ci na czym polega metoda Spinning Babies i jak za pomocą prostych ćwiczeń do wykonania w domu możesz pomóc swojemu dziecku ułożyć się w optymalnej pozycji do porodu. Dzięki temu, że aktywnie towarzyszę w porodach pokażę Ci, z perspektywy osoby nie związanej z żadnym szpitalem, na czym polega kaskada interwencji i czego możesz spodziewać się w czasie porodu w szpitalu.

Nie powiem Ci, że najlepsze jest rodzenie na plecach i parcie na komendę, ale będę Cię wspierać w Twoich decyzjach dotyczących wyborów w porodzie. Dzięki temu, że stale się szkolę, będziesz miała dostęp do informacji opartych na najnowszych badaniach. Omawiając Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej pokażę Ci idealne rozwiązania, ale także uczulę na to, że nie wszystkie zalecenia tego standardu są realizowane w szpitalach. Co więcej, podpowiem Ci co z tym zrobić i jak reagować, żeby Twój poród był dla Ciebie i dla Twojego dziecka jak najbardziej pozytywnym doświadczeniem.

Odkąd dowiedziałaś się o ciąży, stajesz się mamą. Poród i pierwsze tygodnie z noworodkiem (tzw. IV trymestr) są niezwykle ważne w tym procesie. Będę zaszczycona, jeśli będę mogła towarzyszyć Ci w tym procesie.

Zapraszam Cię do skorzystania z moich kursów.

Kiedy jechać do porodu?

Kiedy jechać do porodu?

Wiele kobiet, szczególnie pod koniec ciąży, zadaje sobie pytanie – kiedy jechać do porodu?

Niektóre myślą, że w dniu terminu wyznaczonego przez lekarza. Inne, że przy pierwszych skurczach. Jeszcze inne, że jak tylko lekarz stwierdzi jakiekolwiek rozwarcie, mimo że nie ma jeszcze skurczy. Kolejne mówią, że natychmiast jak odejdą wody. Jest wiele różnych przekonań, które często są powtarzane na grupach dyskusyjnych dla kobiet w ciąży.

To kiedy tak właściwie jechać? Na to pytanie i na wiele innych odpowiadam w czasie mojego kursu szkoły rodzenia. Dziś, częścią tego o czym mówię uczestnikom moich kursów, chcę się podzielić z Tobą.

Nie ma jednej prostej odpowiedzi na to kiedy jechać do szpitala. Sporo zależy od warunków i od tego na przykład czy Twoje badanie GBS wyszło dodatnie czy ujemne. A także od tego, czy Twój poród rozpoczął się od odejścia wód czy od skurczy.

Odejście wód

Na początek zajmiemy się sytuacją w której poród zaczyna się od odejścia wód. Jeśli masz dodatni GBS, to zalecenia są takie, żeby jechać od razu do szpitala. Od razu to też nie znaczy, że musisz wszystko rzucić. Weź spokojnie prysznic (nie kąpiel), zjedz coś lekkiego i jedź.

Jeśli GBS masz ujemny, to możesz rozważyć zostanie w domu do 12 godzin po odejściu wód (przypominam, że wody nigdy nie odchodzą w całości, więc tym nie musisz się martwić). W tym czasie rób to co lubisz, idź na spacer, jedz, pij, a przede wszystkim wypoczywaj, bo tuż przed Tobą jest poród.

Skurcze

W łatwiejszej sytuacji jesteś w przypadku, gdy poród zaczyna się od skurczy. Wtedy nie ma aż takiego znaczenia, czy badanie GBS wyszło dodatnie czy ujemne. Dla większości kobiet najlepszym wyjściem jest zostać jak najdłużej w domu i pojechać do szpitala w jak najpóźniejszym okresie porodu. Tutaj zawsze dodaję, dla tych co się boją, że nie zdążą – jeśli Twój poród będzie porodem gwałtownym, to w większości przypadków nie zdążysz nigdzie dojechać. W każdym innym przypadku zawsze masz czas, bo poród to jest proces, który trwa zwykle wiele godzin.

Dlaczego warto zostać w domu? Jechanie do szpitala z pierwszymi skurczami, zwykle kończy się przyjazdem z 1-2 cm rozwarcia. Mówi się, że do mniej więcej 4 cm rozwarcia to jeszcze może nie być poród aktywny. Co to dla Ciebie oznacza? Oznacza to ni mniej ni więcej, że poród może startować i wyciszać się jeszcze przez kilka dni, a może nawet i tygodni. Jedna z uczestniczek mojego kursu szkoły rodzenia, chodziła z rozwarciem 3 cm przez prawie 4 tygodnie zanim poród się naprawdę rozkręcił.

Przyjeżdżając do szpitala w fazie porodu, która nie jest aktywna jesteś bardziej narażona na zastosowanie w Twoim porodzie interwencji medycznych takich jak podanie oksytocyny czy przebicie pęcherza płodowego. Omówienie interwencji medycznych i ich wpływu na przebieg porodu jest też jednym z tematów, które poruszam w trakcie mojego kursu szkoły rodzenia.

Kiedy więc jechać jeśli poród rozpoczyna się od skurczy? Mówi się, że wtedy kiedy skurcze są nie rzadziej niż co 5 min, trwają co najmniej przez minutę i to wszystko razem trwa co najmniej przez godzinę. Większość ogólnie dostępnych aplikacji do mierzenia skurczy powie Ci właśnie wtedy, że już czas pojechać do szpitala. Zawsze do tego dodaję, że jeśli skurcze rozkręcają się naprawdę szybko i przerwy między nimi bardzo się skracają, to można rozważyć pojechanie do szpitala trochę wcześniej niż po upływie godziny. Jedna z uczestniczek mojej szkoły rodzenia zastosowała tę metodę i dojechała do szpitala z rozwarciem 10 cm akurat na drugą fazę porodu. Cały czas wcześniej spędziła z mężem w bezpiecznej przestrzeni własnego domu.

Kiedy zawsze jedziemy do szpitala

W przypadku gdy Twoje dziecko rusza się w brzuchu zdecydowanie więcej i bardziej gwałtownie niż zwykle lub zdecydowanie mniej, to w takim przypadku radzę przejechać się do szpitala i sprawdzić czy wszystko jest w porządku.

Do szpitala jedziemy też zawsze jeśli kolor wód, które odeszły jest zielonkawy lub brązowy. Oraz wtedy kiedy występuje krwawienie z dróg rodnych (odchodzenie czopa śluzowego z niteczkami krwi nie jest krwawieniem, żywo-czerwona krew w jakiejkolwiek ilości już jest)

Na zakończenie zachęcam Cię do zaufania swojej intuicji i ciału, ono powie Ci kiedy jest czas jechać.

Wywiad z Gosią Lange

Wywiad z Gosią Lange

Gosia Lange szczęśliwa mama Malwiny, Oskara i Liliany- rodziła 3 razy w krótkim odstępie czasu, przed ostatnim porodem nasze drogi spotkały się.

Jaki był ten ostatni poród?

Ostatni poród był najciekawszy!

Najbardziej zgodny z moją naturą, najspokojniejszy i najbardziej świadomy. A dzidziuś, który się urodził miał o wiele lepsze parametry w skali Apgar niż poprzednie.

Jakie miałaś przed nim obawy lub wątpliwości?

Ukończyliśmy z mężem szkołę rodzenia, przed każdym porodem napisałam plan, jednakże w czasie dwóch pierwszych porodów niestety okazało się, że nie do końca są brane pod uwagę moje prośby i potrzeby. Miałam pecha i nie wszystko przebiegało tak jak powinno, podano mi na przykład w szpitalu w Warszawie znieczulenie, na które ja się nie godziłam, zupełnie bez konsultacji ze mną, bo takie standardy akurat panowały na porodówce w tamtym szpitalu. Przed ostatnim porodem również obawiałam się, że któreś z działań może zaszkodzić maluszkowi, a ja ani mąż nie będziemy mieli na to wpływu.

Co Ci dało spotkanie ze mną i jak to zmieniło Twoje spojrzenie na poród?

Spotkanie z Tobą dało mi konkretne, zwięzłe i jasne informacje o moich prawach, procedurach i realiach oraz jak sobie radzić, gdyby coś szło nie w tym kierunku, w którym powinno 😉

Jak ma się kompetentne osoby obok, które podpowiedzą i wesprą to wszystko staje się łatwiejsze. Mam tu na myśli Twoje odpowiedzi na moje pytania, które dały mi wewnętrzny spokój i przeczucie, że sobie poradzę nawet, gdyby działy się jakieś komplikacje. Zwracasz uwagę na takie aspekty, których ja z perspektywy pacjentki nie byłam w stanie zauważyć. Pewne znaczące dla mnie i dla maluszka niedociągnięcia Pani położnej uświadomiłam sobie dopiero w czasie naszego spotkania.   Gdybyśmy spotkały się wcześniej pewnie części rzeczy udało by się uniknąć, a ja miała bym milsze wspomnienia 😉 Myślę, że gdyby był to mój pierwszy poród to pewnie zdecydowała bym się na Twoje osobiste towarzyszenie w formie Douli.

Wymień jedną rzecz, o której mówiłam a która była dla Ciebie najbardziej przydatna i dlaczego?

Mówiłaś wiele ciekawych i istotnych informacji. Wydawało mi się że jestem na bieżąco bo od 5 lat  kręcę się w około tego tematu, jednakże okazało się że standardy i procedury się zmieniają i udoskonalają z roku na rok, a w internecie nie wszystkie informacje są wiarygodne.  Najbardziej zaskoczyła mnie informacja dotycząca podania oksytocyny czy to w celu wywołania porodu, czy w trakcie jego trwania. Jak wszystkim wiadomo nie jest ona obojętna dla maluszka, jednak podawana przeważnie standardowo w celu przyspieszenia akcji. Nie zawsze jest to potrzebne i tym razem w dialogu z Panią położną udało się uniknąć niebezpiecznych „usprawniaczy” porodu i w końcu tym razem mogę powiedzieć, że mam miłe wspominania 😉

 Co powiedziałabyś kobietom, które się wahają czy skorzystać z mojej pomocy?

W życiu kobiety moment porodu jest bardzo ważny, wiąże się z różnymi emocjami i to, jak go przeżyjemy rzutuje na nasze dalsze życie, pierwsze chwile z maluszkiem, naszą kondycję po porodzie, postrzeganie posiadania dzieci w przyszłości. Odpowiednie przygotowanie to podstawa, a ja uważam że potrafisz profesjonalnie przygotować do porodu oraz okresu połogu, o którym mało się mówi na szkołach rodzenia, a jest on równie ważny.  Treści, które przekazujesz są rzetelne i poparte  wiedzą. Jesteś bardzo miła i wspierająca, a takich osób przed tak ważnym i stresującym wydarzeniem nigdy za wiele, szczególnie w  obecnych czasach kiedy my Panie musimy być jeszcze dzielniejsze i pozostajemy na porodówce bez osoby towarzyszącej.

Ciąża i poród w trudnych czasach

Ciąża i poród w trudnych czasach

Zarówno Ty jak i inne kobiety w ciąży są teraz w trudnej sytuacji. Odwoływanie planowych wizyt, także tych z USG, brak możliwości wykonania podstawowych badań, lęk co z tą szyjką, skurczami, terminem porodu. Pytanie o to gdzie rodzić i jak tam naprawdę będzie. Tysiące postów na grupach, gdzie każdy mówi i radzi inaczej. Utrudniony kontakt z lekarzem lub położną, którzy być może mogliby coś wytłumaczyć. Nieskończone zajęcia w szkole rodzenia, albo w ogóle nie rozpoczęte, bo pojawił się koronawirus i przymus pozostania w domu.

Ciężko jest w takiej sytuacji zachować spokój i opanowanie oraz ustalić sobie jakiś konkretny plan działania na najbliższe kilka tygodni czy miesięcy. A jednocześnie, mimo że czasami tego nie zauważasz w natłoku codziennych zmartwień, pojawia się wiele możliwości. Nagle okazuje się, że możesz korzystać ze wsparcia i konsultacji online innych specjalistów niż tylko personel medyczny. A zajęcia w szkołach rodzenia online odbywają się bez przeszkód.

Możesz wybrać różne opcje przygotowania się do porodu: bezpłatne webinary na tematy okołoporodowe dla wszystkich chętnych, nagrane ogólne lekcje szkoły rodzenia lub kurs szkoły rodzenia live, który na bieżąco jest dostosowywany do Twoich potrzeb. Formuła live pozwala na interakcję, zadawanie osobistych pytań i uzyskiwanie na nie konkretnej odpowiedzi. Jest oparta na modułach zawierających uporządkowaną wiedzę, pozwalającą na świadome przygotowanie do porodu. Tak poprowadzone zajęcia budzą bezpieczeństwo i poczucie komfortu, jednocześnie pozwalając aktywnie uczestniczyć w zajęciach zarówno Tobie jak i Twojemu partnerowi.

Post gościnny – Zofia Papakul-Kierylak

Post gościnny – Zofia Papakul-Kierylak

szkoła rodzenia

W pierwszej ciąży nie zdawałam sobie sprawy jak ważne jest dobre przygotowanie się do porodu i połogu – fizyczne i psychiczne. Czytałam o rozwoju dziecka w brzuchu tydzień po tygodniu i wyobrażałam sobie jak to będzie zobaczyć je już na świecie. W efekcie byłam kompletnie nieprzygotowana na to, co wydarzyło się na porodówce, oddziale położniczym i później w domu. Wielu kwestii nie mogłabym nawet przewidzieć, bo zwyczajnie brakowało mi wiedzy. Moje ówczesne podejście, że „kobiety rodziły przez tysiąclecia i dawały radę, to i ja urodzę i sobie poradzę”, okazało się niewystarczającym, żeby sobie jednak dobrze poradzić. Niestety skończyło się depresją poporodową.
14 lat później podeszłam więc do tematu inaczej. Nie chciałam powtórki z rozrywki. I tak w początkach ciąży trafiłam na Tydzień Godnego Porodu, organizowanego m.in. przez Martę Siwińską. To był strzał w 10! Podczas wykładów dowiedziałam się wielu rzeczy, o których – nawet jako doświadczona już mama – nie miałam pojęcia! Wiedziałam, że chcę kontynuować moje przygotowania do narodzin dziecka, i że znalazłam odpowiednią osobę, która mi w tym pomoże .

Podczas spotkań z Martą zrozumiałam, co działo się ze mną w poprzednim porodzie – ta świadomość zadziałała jak lekarstwo na odsuwane na bok niemiłe wspomnienia. Dowiedziałam się jak może w ogóle przebiegać poród, co mogę wtedy odczuwać fizycznie i psychicznie oraz jak mogę sobie poradzić z tą sytuacją. Miałam już niemiłe doświadczenie jednego połogu za sobą i dopiero Marta uświadomiła mi, jak ważna jest w tym czasie psychika mamy i zorganizowanie wsparcia otoczenia. Zrozumiałam dlaczego karmienie piersią jest takie ważne (wszyscy mówią, że jest, ale mało kto tłumaczy dlaczego). Marta nauczyła mnie i mojego męża  jak prawidłowo i bezpiecznie wiązać chustę. To na jej spotkaniach poznałam pieluszki wielorazowe, w których się zakochałam <3
Również mój mąż przyznał, że to od Marty dowiedział się najważniejszych rzeczy, które pomogły mu być dla mnie nieocenionym wsparciem w porodzie i opiece nad naszym synkiem.

Ta cała wiedza pomogła mi oswoić strach przed kolejnym porodem. Co więcej, nabrałam zaufania do swojego ciała i do siebie – wiedziałam, że tym razem będzie inaczej, bardziej świadomie, spokojnie, bez lęku. I tak właśnie było J W grudniu 2018 roku urodziłam synka. Teraz czekamy na narodziny córki, którą mamy nadzieję przywitać na świecie w połowie 2020 roku. Poród w czasach epidemii niesie ze sobą wiele niewiadomych, ale nadal każda z nas może się do niego dobrze przygotować – i uważam, że zwłaszcza teraz powinnyśmy się o to szczególnie postarać.

Każdej przyszłej mamie (nawet tej, która ma już za sobą doświadczenie porodu), polecam współpracę z Martą Siwińską. Oprócz fachowej wiedzy, otrzymasz wiele praktycznych wskazówek pomocnych podczas ciąży, porodu, połogu, opieki nad noworodkiem, karmienia piersią oraz chustonoszenia. Poczujesz moc kobiecego wsparcia w całym procesie przygotowań do roli mamy. Będziesz mogła zbudować zaufanie do swojego ciała i odnaleźć w sobie siłę do podążania za nim w porodzie. A wszystko to w atmosferze zrozumienia, szacunku dla Twoich wyborów oraz wsparcia w decyzjach.

Odwołane zajęcia w szkole rodzenia?

Odwołane zajęcia w szkole rodzenia?

Poród w czasach zarazy to trudna sprawa.

Strach o zdrowie swoje, dziecka i pozostałych domowników. Strach o jutro, o finanse. Strach przed nieznanym, przed porodem jako takim, ale i przed warunkami w szpitalach, brakiem fizycznego wsparcia bliskiej osoby w porodzie, niemożnością odwiedzin. Narastające napięcie, a może i panika. Martwienie się także o przyziemne sprawy, np. jak zabezpieczyć wyprawkę w tym trudnym czasie, gdy sklepy pozamykane i nie wiadomo jak długo będą możliwe dostawy kurierskie. Co z zaplanowanymi wizytami, które są odwoływane? Co z ciągłością L4, gdy nie można dostać się do lekarza? Jak to w ogóle dalej będzie?

Jest tak dużo strachu i niewiadomych. A pewne jest tylko to, że jesteś w ciąży i będziesz rodzić.

Nie powiem Ci o tym co będzie z całą tą epidemią, ale mogę powiedzieć Ci jak możesz przygotować się do porodu, czego możesz spodziewać się w całym procesie i w połogu czy w szpitalu. Podpowiem jak możesz sobie radzić z sytuacją.