Seks a wywoływanie porodu

wywołanie porodu seksem

W 2016 roku przeprowadzono ankietę, z której wynikało, że 22% kobiet w ciąży próbowało samodzielnie wywołać poród. Najczęstszymi metodami były spacery lub aktywność fizyczna, stosunek płciowy i stymulacja sutków.

Dlaczego seks może być skuteczną metodą naturalnego wywoływania porodu?

Po pierwsze, od dawna wiemy, że nasienie ludzkie prawdopodobnie zawiera najwyższe stężenie prostaglandyn. Prostaglandyny są hormonem, o którym wiadomo, że wywołuje poród. Nasienie jest bogate w prostaglandyny E i F2-alfa, a te prostaglandyny stosuje się w wyższych dawkach w celu wywołania porodu. Naukowcy pobrali także próbki śluzu szyjkowego kobiet w ciąży do badania. W tych próbkach stężenie prostaglandyn było od 10 do 50 razy wyższe niż normalnie dwie do czterech godzin po stosunku.

Po drugie, w czasie seksu czasami dodatkiem jest stymulacja brodawek sutkowych. Wiemy też, że stymulacja brodawek sutkowych lub piersi zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia porodu. I dzieje się to w ciągu następnych 72 godzin u kobiet będących w terminie porodu i z przygotowaną szyjką macicy. Dzieje się tak, ponieważ stymulacja sutków prowadzi do wyższych poziomów hormonu oksytocyny w organizmie. Syntetyczną wersję tego samego hormonu stosuje się powszechnie do wywoływania porodu. Naukowcy uważają, że stymulacja sutków pomaga wywołać poród tylko w późnej ciąży (o tym w kolejnym wpisie z tej serii).

Po trzecie, stosunek płciowy i kobiecy orgazm kojarzy się także ze wzrostem skurczów macicy. Co wynika prawdopodobnie z penetracji i skurczy mięśni narządów płciowych. Naukowcy monitorowali tętno dziecka i aktywność macicy u trzech zdrowych kobiet w ciąży podczas stosunku płciowego. W czasie tych badań zauważyli zwiększoną aktywność macicy i zmiany tętna dziecka natychmiast po orgazmie.

Czy to działa?

Ciekawą rzeczą jest, że pierwsza metaanaliza w tym temacie, obejmująca 1500 badanych kobiet, pojawiła się dopiero w 2019 roku. Obejmowała ona wyniki trzech badań – z 2007, 2012 i 2014 roku.

Wyniki badań

Cóż, metaanaliza wykazała, u ​​par, które zostały zachęcane do częstego uprawiania seksu, poród rozpoczynał się spontanicznie w takim samym tempie, jak u par, które nie były zachęcane do seksu, a w przypadku jednego badania wręcz poproszono ich o brak współżycia. Innymi słowy, uprawianie seksu nie zwiększa szans na spontaniczny poród. Nie stwierdzono również różnicy w czasie trwania ciąży, przedwczesnym odejściu wód płodowych, wywoływaniu porodu w przypadku ciąży po terminie. A także stosowaniu znieczulenia zewnątrzoponowego, podawaniu sztucznej oksytocyny oksytocyny, cięciu cesarskim, krwotoku poporodowym, masie urodzeniowej dziecka ani liczbie przyjęć na OIOM. Odkrycia te nie są zaskakujące, ponieważ w żadnym z trzech badań nie znaleziono dowodów na to, że seks wywołuje poród.

Co ciekawe, znacznie mniej kobiet z grupy zachęcanej do seksu, miało pilne cięcie cesarskie z powodu zakłóceń w tętnie dziecka w porównaniu z grupami kontrolnymi. Chociaż nie była to bardzo duża różnica kliniczna, 6% w porównaniu z 9,4%, to jest ona statystycznie istotna. Autorzy byli zaskoczeni tym odkryciem i nie byli w stanie zaproponować wyjaśnienia.

Wnioski?

Mimo tego, że brakuje nam dowodów na to, że seks jest skutecznym sposobem na rozpoczęcie porodu, nie ma nic złego w testowaniu czy przypadkiem nie zadziała. Seks jest uważany za bezpieczny dla większości ciąż, nie stwierdzono, aby zwiększał ryzyko porodu przedwczesnego, a penetracja nie szkodzi dziecku. Seks oczywiście jest przeciwwskazany w ciążach wysokiego ryzyka i tu warto skonsultować się z lekarzem.

Jeśli jesteś ciekawa innych sposobów na naturalne wywołanie porodu zajrzyj do wpisu o herbacie z liści malin lub o oleju z wiesiołka.

2 thoughts on “Seks a wywoływanie porodu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *